Książka ta wciągnęła mnie dopiero po mniej więcej 100 stronach,tak właśnie było do setnej strony może trochę dalej czytanie szło mi bardzo wolno ponieważ ta książka była dla mnie najnormalniej w świecie nudna, do końca nie wiedziałam o czym wogóle mowa, ale potem powoli wciągałam się i chciałam wiedzieć co będzie dalej. W tej książce przeplatają się losy trzech osób Savitri, Nata i Sarojini. Na początku jest tu mowa właśnie o tych trzech osobach , na końcu okazuje się że te losy wszystkie splatają się w jedną całośc. Nie będe mówić o czym dokładnie mowa bo warto odkrywać tą książke kartka po kartce, kilka razy nawet miałam łzy w oczach ponieważ losy tych bohaterów nie były do końca szczęśliwe. Przewija się tam przemoc w rodzinie, zabijanie dzieci z powodu tego że była dziewczynką, Miłość która nie mogła być zrealizowana ponieważ dziewczyna była hinduską a chłopak anglikiem i rodziny się nie zgadzały na takie małżeństwa. Dla dziewczyn ,które lubią tematykę dotyczącą hindusów, indii , i wszystkiego co z tym krajem związane polecam tą książke. Mnie naprawdę wciągnęła po tych pierwszych 100 stronach i zakończenie wcale nie jest dla nas oczywiste, wręcz nas zaskakuje do ostatniej strony. Tak więc polecam, ksiązka bardzo mi się podobała.
Blog o wszystkim i o niczym czyli trochę o kosmetykach, zakupach ciuchach i czasem o swoich sprawach o tym co mnie martwi,trapi, denerwuje.
wtorek, 23 kwietnia 2013
Przychodzę dziś z opinią o książce.
Nie będzie to recenzja może ,ale moja opinia na temat książki "Hinduskie Zaślubiny".
niedziela, 14 kwietnia 2013
Moja kolekcja wiszących kolczyków.
Te poniżej które zostały na stojaku są kupione, lub takie które dostałam.
Może zrobie jeszcze notkę z moimi krótkimi kolczykami.
Pozdrawiam i do następnego.
A ja lecę gotować rosołek. Smacznego.
czwartek, 11 kwietnia 2013
Przystojniaki z Bollywod.
Pewnie nie każdemu taki wpis się spodoba , ale na ten post miałam ochotę już od dawna. W związku że oglądam filmy indyjskie jest tam wielu przystojnych aktorów. Przedstawie wam kilka zdjęć aktorów którzy mi się podobają.
A więc zapraszam do oglądania.
John Abraham.

No kto nie powie że ciacho.
Shahid Kapoor.
A więc zapraszam do oglądania.
John Abraham.

No kto nie powie że ciacho.
Shahid Kapoor.
Shah Rukh Khan.
Abhishek Bachchan.
Ranbir Kapoor.
Bardzo podobał mi się w filmie Anjaana anjaani.
Saif Ali Khan.
Emran Khan.
Hrithik Roshan.
Zayed Khan.
Akshay Kumar.
Kunal Kapoor.
Ritesh Deshmukh.
Siddharth.
Mogłabym jeszcze wymieniać ale na razie wystarczy. Aktorzy którzy podobali mi się w filmach.
Pozdrawiam i do następnego.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Witam po kilkudniowej nieobecności.
Czemu mnie nie było no jest kilka powodów, po pierwsze brak weny,po drugie przyjazd męża na Święta i wiecie jak takie dni mijają szybko więc skupialiśmy się na tym by spędzić ten czas jak najlepiej się da, a po trzecie córka mi się przeziębiła i nie miałam bardzo głowy do pisania na blogu. Córka ma zapalenie krtani i gardła ale już dostała leki i jej przechodzi, także pewnie za kilka dni już będzie zupełnie zdrowa. Na szczęście nie choruje mi za często ,ostatnio z kilka miesięcy temu była chora. Teraz siedzę sobie słucham muzyki z filmów bollywodzkich i moja lista tych piosenek z każdym dniem się zwiększa, w zasadzie to przez ostatni rok słuchałam tylko tej muzyki a muzyka z radia i wogóle nowości poszły w odstawkę. Muszę powiedzieć że mojej córce niektóre się podobają i przy nich tańczy. Popijam sobie kawkę a córa bawi się u siebie w pokoju w zasadzie to bałagani ale przynajmniej ma zajęcie. Ostatnio jak byłam u lekarki w związku z przeziębieniem córki lekarka zaproponowała mi kupienie Nebulizatora jest to urządzenie które podaje się dziecku poprzez rozpylenie go na postać takiej pary i dziecko to wdycha. Leczenie wtedy trwa krócej i lekarka mówiła ,że jest to przydatne urządzenie. Jestem tego pewna natomiast wiem jakie jest moje dziecko i wiedziałam ,że będzie ciężko z tym urządzeniem i że córka się do niego nie przekona. I moja mama i siostra podłapały pałeczkę ponieważ pojechały ze mną do tej lekarki. I zaczęła się gadka że powinnam kupić i takie tam , ja troche sceptycznie do tego podchodziłam no ale moja mama oczywiście jest mądrzejsza i mnie zgadała że żałuje na dziecko , że sobie kupuje różne sprzęty, a kiedyś mi nie były potrzebne, no dobra ok i od słowa do słowa pokłociłyśmy się o to. Siostra pojechała do apteki i wykupiła mi leki i ten Nebulizator w sumie bardziej dla świętego spokoju niż dlatego żeby go od razu użyć ponieważ wiedziałam jaka będzie sytuacja. Rano spróbowałam z córką tego sposobu aplikacji lekarstwa , ale moje obawy się spełniły i na myśl od razu mi się nasunęło a nie mówiłam. A żeby mieć na to świadka że nie wyjdzie to wszystko była ze mną teściowa i obydwie próbowałyśmy moją córkę namówić na założenie tej maseczki , ale nie udało się może jestem nie wytrwała w niektórych rzeczach ale mówię sobie ,że nie będę czekać i męczyć się z tym cały dzień bo córce już trzeba podać antybiotyk zanim się coś pogorszy. Postanowiłam ,że na razie urządzenie odłożę i spróbuje następnym razem. Mama dzwoni do mnie ale w sumie to tak raczej do córki niż do mnie bo pyta o jej zdrowie. Moje stosunki z mamą już od dawna są takie dziwne zresztą z tatą też. Zmieniły się na gorsze ja w prawdzie wolałabym żeby było lepiej żebyśmy się lepiej dogadywali ale niestety jest jak jest. A żeby było śmieszniej z mamą pokłóciłam sie 7 kwietnia w moje urodziny tak że miłe te urodziny były bardzo. Poprostu moja mama mnie żle oceniła i zaczęła gadać cos o matkach że jedne się martwią o swoje dzieci i troszczą, a drugie uduszą bo im przeszkadzają. Nie wiem o co jej chodziło dlaczego tak zaczęła gadać może poprostu ma mnie za złą matkę. No ideałem nie jestem , ale staram się jak mogę i przedewszystkim Kocham moją córkę ponad wszystko. Przytulam ją codziennie po milion razy wycałuje bo jest taka słodziutka choć czasem łobuziora,powtarzam jej że ja Kocham i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej. Dlatego nie wiem co miała wnieść uwaga mojej mamy. Chyba powinnam przestać o tym myśleć , ale wiecie jak to jest jak osoba wam bliska was niszczy czymś takim.
Zaczęłam od nowa zapuszczać paznokcie ponieważ połamały mi się i były w kiepskim stanie. Maluje je perłową kuracją z avonu ,następnie jakiś lakier a potem odżywka z nailtek tamtym razem jak zapuszczałam paznokcie właśnie te sposoby mi pomogły. Według mnie te paznokcie nie wyglądały najgorzej. Wtedy wyglądały tak.
A dziś wyglądają tak proszę o wyrozumiałość bo piękne jeszcze nie są.
Zdaje sobie sprawe że nie wyglądają najlepiej , ale mam nadzieję że urosną dłuższe i ładniejsze.
To na tyle pozdrawiam i do następnego.
Ta pogoda jest nie do zniesienia u mnie sypie drobny śnieg i jest zimno na dworzu. Jak długo ta zima jeszcze potrwa? A jaka pogoda jest u was?
Zaczęłam od nowa zapuszczać paznokcie ponieważ połamały mi się i były w kiepskim stanie. Maluje je perłową kuracją z avonu ,następnie jakiś lakier a potem odżywka z nailtek tamtym razem jak zapuszczałam paznokcie właśnie te sposoby mi pomogły. Według mnie te paznokcie nie wyglądały najgorzej. Wtedy wyglądały tak.
A dziś wyglądają tak proszę o wyrozumiałość bo piękne jeszcze nie są.
Zdaje sobie sprawe że nie wyglądają najlepiej , ale mam nadzieję że urosną dłuższe i ładniejsze.
To na tyle pozdrawiam i do następnego.
Ta pogoda jest nie do zniesienia u mnie sypie drobny śnieg i jest zimno na dworzu. Jak długo ta zima jeszcze potrwa? A jaka pogoda jest u was?
środa, 27 marca 2013
Przerwa na kawe.
Czuję się jakby dzisiaj była sobota a to dlaczego, ponieważ sprzątam od samego rana bo dzisiaj przyjeżdża mój mąż na Święta. Więc krzątam się po domu odkurzam i takie inne, a co robi moja córa oczywiście rozrabia jak to ona i tylko krzyczę do niej nie skakaj po łóżku , nie wchodź tam bo się uderzysz a ona nie słucha. A w niedługim czasie jest co no właśnie płacz bo się uderzyła, bo upadła i nasuwa mi się zdanie A Nie Mówiłam i niestety nagminnie go urzywam nie tylko w stosunku do córki, ale również męża i często wychodzi, że jednak miałam w czymś racje. Usiadłam na chwilę popijam sobie kawkę i piszę tą notatkę. A zaraz biegnę na dół posprzątać w salonie i ogarnąć tam na dole, potem chcę jeszcze zrobić muffinki te które zrobiłam ostatnio i na obiad robię karczek w piekarniku , do tego ziemniaczki i jakąś sałatkę. A wczoraj robiłam risotto chciałam zrobić coś ala biryani no ale wyszło poprostu risotto bo biryani robi sie inaczej.
Do tego zrobiłam roti taki chlebek indyjski. Chciałam spróbować jak wyjdzie.
Ja zjadłam ze smakiem córka tak średnio ,więc musiałam kombinować co innego.
Pozdrawiam i do następnego. Miłego dnia.
Do tego zrobiłam roti taki chlebek indyjski. Chciałam spróbować jak wyjdzie.
Ja zjadłam ze smakiem córka tak średnio ,więc musiałam kombinować co innego.
Pozdrawiam i do następnego. Miłego dnia.
poniedziałek, 25 marca 2013
Moje podkłady.
Moją makijażowa historia zaczęła się w liceum to wtedy zaczęłam się malować już z podkładami i jakimiś cieniami. Natomiast w podstawówce raczej nie pamiętam zresztą nie było wolno się nam malować . To co teraz się dzieje i jak wyglądają niektóre panienki z podstawówki czasem mnie szokuje no ,ale taki jest dzisiejszy świat. Podkłady odkryłam w liceum i w tym okresie zaczęłam ich używać w swoim makijażu, na początku był to podkład którego używała moja mama i razem miałyśmy ten sam a był to podkład maxFactor Lasting Performance w kolorze natural beż jeśli dobrze pamiętam.
Natomiast w chwili obecnej używam takich podkładów .
Podkłady ideal shade a o kolorze natural beż (avon chyba dałam za niego około dwudziestu paru zł już nie pamiętam), kolejny to 24 K rozświetlający (avon kosztował około 30 zł.), i matujący podkład z miss sporty So Matte Perfect Stay o numerku 01 light kosztowjący krem nawilżający + lekki podkład naturalny odcień.
Ten podkład poniżej jest przelany do tej buteleczki po serum do końcówek włosów

Kiedy użyłam tego kremu po raz pierwszy to na twarzy zrobił mi się taki efekt maski i tak jakby zaczoł mi sie rolować ten krem nie wiedziałam dlaczego, ale mogło to być związane z tym że mogłam mieć wysuszona skórę na twarzy i dlatego tak się stało. Również pod ten krem matujący nie używałam żadnego innego kremu no bo to przecież też jest krem. Na jakiś czas odstawiłam go , a potem znów spróbowałam go użyć ale tym raczem jeszcze dodatkowo wymieszałam go z innym kremem i wtedy juz wszystko poszło dobrze nie było żadnych efektów maski ani rolowania, stwierdziłam że muszę go potestować na różne sposoby żeby sprawdzić jak będzie się zachowywał na twarzy sam , i w połączeniu z innym kremem. I testy wyszły pomyślnie czyli już przy użyciu samego tego kremu nie było żadnych efektów maski i żadnego rolowania, tak samo było gdy był połaczony z innym kremem i nałożony już sam na krem na twarzy. Testowałam go trochę by móc napisać taką krótką notatkę na jego temat.
A jak wogóle dzisiaj wygląda moja rutyna makijażowa, tak naprawdę maluje się tylko w weekendy, ewentualnie jak gdzieś jadę to też się maluje. Natomiast na codzień się nie maluje ponieważ nikt mnie nie widzi, a wychodzę tylko na podwórko więc też nie muszę mieć makijażu, czasem nawet jak idę do sklepu to nie robię makijażu i nie mam z tym jakiegoś większego problemu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























