piątek, 25 stycznia 2013

Avon

Ostatnio zebrałam wszystkie moje kosmetyki z avonu i zebrała się tego niezła ilość.







A tutaj kilka zakupów poczynionych w ostatnim czasie , chrupki kupiłam  w Lidlu nie mogłam się powstrzymać jak tylko zobaczyłam napis bollywod , peeling kupiłam w Lewiatanie, 4 lakiery w okrągłych buteleczkach kupiłam w Biedronce są to lakiery z Virtual Fashion Mania kosztowały około 5 zł, a ten fioletowy w sklepiku typu wszystko po 5 zł kosztował 4,70 i to jest golden rose, świeczka i tusz również kupione w Biedronce. Świeczka jest o zapachu pomarańcza i wanilia i kosztowała około 5-6 zł , natomiast tusz jest z beel i kosztował 10 zł. ma taką dużą szczotę jeszcze nie mam o nim opini.



Kolory mi się spodobały i nie mogłam się oprzeć.
Dobrej nocy pa.

Hej

Ostatnio pisałam o tym ,że mamy remont w salonie , można powiedzieć że ten remont już prawie dobiegł końca. W chwili obecnej wygląda tak.







Tam w rogu gdzie są te klamoty ma być kominek ,ale mieliśmy  z obudową kilka problemów ponieważ jak przywieżliśmy obudowę i mąż orientacyjnie rozstawił zobaczyć jak to będzie wyglądało to okazało się , że obudowa to model kominka 90 stopni a belka od obudowy 135 stopni poprostu kiedy wysyłali do praktikera z tej firmy to musieli się pomylić z tą belką i musieliśmy jechać do praktikera i pisać reklamacje żeby nam wymienili tą obudowę pod tą belkę. Poprostu zawirowania losu , ale juz się praktycznie nie dziwimy niczemu bo ten 2013 rok zaczoł się dla nas dosyć pechowo. I potem już wszystko co zaczeliśmy to już szło nam z problemami tak więc nie wiadomo może już cały rok będzie taki pechowy , mam nadzieję że nie. Na podłodze są panele i pomagałam mężowi je układać. Cieszę się sama jak coś mi się udaje i jak mogę komuś pomóc bo ogólnie jestem osobą która ma niską samoocene sama nie wiem czy tak było od zawsze czy zaczęło się dopiero po ślubie. Jestem szczęśliwa w małżeństwie natomiast czasem czuję się gorsza od mojego męża pomimo tego że mam wykształcenie i w zasadzie dwa zawody bo skończyłam liceum handlowe i mam licencjata z turystyki i hotelarstwa. Więc siłą rzeczy zawsze gdzieś może bym się zaczepiła do pracy , ale w związku z tym że mam niską samoocenę czasem się boje że nie dałabym sobie rady. Bo jestem już dosyć dorosła a jeszcze nie pracowałam bo najpierw była szkoła, potem studia dzienne i nie chciałam pracować w weekendy ,wiem leń ze mnie a potem dziecko i tak to wszystko minęło. W chwili obecnej mój mąż wyjeżdża za granicę , a ja siedzę w domu z córką bo nawet nie miałabym jej jak zostawić bo raz teściowa jest w domu a więcej siędzi u swojej córki bo musi dopilnować jej 13 letniej córki, w nauce i wogóle. Tak więc tak jakoś pechowo ten 2013 rok się zaczoł , ale mam nadzieję że nie będzie tak cały rok i ja nabiore więcej odwagii i pewności siebie. 

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Mąż pojechał wczoraj do Norwegii

a ja mam strasznego lenia, czeka mnie jeszcze porządne sprzątanie po remoncie ,ale jakoś nie mogę się zebrać, i jakoś tak smutno bo mojego M nie ma i wogóle pogoda taka i wszystko jakieś takie smutne. Czasami zazdroszcze tym ,które mają męża w domu codziennie tzn który pracuje u nas w kraju, a z drugiej strony nie zrobilibyśmy tego co zrobiliśmy czyli remontów za pieniądze zarobione tutaj i to jest ta cena wyjazdów , że tak musimy sie ciagle rozstawać. Relacje się też między nami zmieniają i czasem nie możemy się dogadać. Chyba nie ma na świecie małżeństw doskonałych które się nie kłócą , a poza tym ludzie nie są doskonali i idealni. Marzymy o księciu z bajki ale w rzeczywistości chyba bardziej jest ważne to żeby nasz partner nas kochał takie jakie jesteśmy naprawde z naszymi wadami i zaletami a nie jego lub nasze wyobrażenia, i my powinnyśmy kochać naszych partnerów takimi jakimi są a nie ideał bo takiego nie ma. Ale np. nie zgadzajmy się na przemoc wobec nas lub naszych dzieci bo wtedy ktoś taki nie zasługuje na naszą miłość, nie próbujmy takiego związku trzymać na siłę a nóż widelec może się zmieni, owszem są takie przypadki , ale chyba raczej rzadkie może lepiej zakończyć taki związek zanim będzie za póżno. Ja sama mam w rodzinie przypadek że dziewczyna musiała odejść z domu bo mąż jej groził a wszystkiemu winna wódka i uzależnienie. Już córa mnie woła do podskakiwania na materacu więc lece a wam życzę miłego dnia i wszystkim babciom wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam pa pa.

sobota, 12 stycznia 2013

Co u mnie.

Streszczenie z ostatnich kilku dni.  A więc sytuacja wygląda tak , jesteśmy w trakcie remontu robimy sobie salon i mieliśmy kilka przejść z tym salonem, w dalszym ciągu utrzymuje się kurz wszędzie i sama nie wiem jak mam sie za to wszystko wziąść może macie jakieś rady jak posprzątać po remoncie. Burzyliśmy ściane żeby połączyć dwa pokoje i bardzo się kurzyło, choć było oklejone folią nasze wejście na poddasze to i tak kurz dostał się na góre jakby mi ktoś rozsypał mąkę. I nie mogę dojść ładu z tym bałaganem dlatego też nie pojawiam się na blogu ponieważ ten czas jest ograniczony a jeszcze jak mój mąż dorwie sie do komputera to ja już wogóle nie mam do niego dostępu. Ten czas po powrocie męża jest i był bardzo intensywny no cóż muszę go trochę wykorzystać bo za tydzień jedzie i musi coś zrobić w domu. Ale jak sobie nie zaklnie to nic mu nie wychodzi dlatego pierony się sypią i nie tylko. Przed świętami udało nam się pomalować naszą sypialnie i kuchnie bo już się prosiło o malowanie. Nowy rok zaczoł nam się pechowo kilka sytuacji takich było pechowych i nie wiem jak to dalej będzie mam nadzieje że nie będzie tak cały rok. Dobrze kończe i pozdrawiam was serdecznie.

środa, 19 grudnia 2012

Kilka zużyć w ostatnim czasie.

Niedawno był projekt denko ale kilka rzeczy w ostatnim czasie zużyłam dlatego chce zrobić już teraz tego posta ponieważ chciałam wyrzucić te opakowania.






A tutaj przyczyna mojej nieobecności.

Tak na pierwszym planie pomocnica malarka.
  A tutaj efekt mojej wspólnej pracy z mężem i zmiany w ustawieniu mebli w naszym pokoju.






A tak wygląda teraz nasza kuchnia. Ogólne sprzątanie i przygotowania do świąt nie dają mi czasu na to by pisać notki na blogu. Ale mam kilka pomysłów na posty. Więc może już niebawem się pojawią. Pozdrawiam.

środa, 5 grudnia 2012

Postanowiłam ,że pokaże wam

jak mieszkam, jaką mam kuchnie, sypialnie, i aktualnie jak wygląda pokój Maji.


 Moja kuchnia płytki kładł mój tata,meble były na zamówienie.
 Komoda kupiona niedawno w Merkury Market w Kielcach.
 Nasza sypialnia raczej nic specjalnego, dalej przy ścianie moja "ala" toaletka mała komódka kupiona z ikei na allegro ponieważ w kielcach nie ma ikei i nie wiem czy kiedyś będzie. Tak na razie córka śpi znami w pokoju.Jeśli by były o to pytania.

 A to są moje półmiski z suszonymi kwiatami i różnymi ozdobami. Zrobiłam sobie je w tamtym roku na święta ale służą mi cały rok. Fajnie wyglądają na stole , czy na komodzie jako ozdoba. Suszone ozdoby kupiłam w tesco z F&F a kamyki kupiłam chyba w obi z tego co pamiętam. W tamtym roku do stroików światecznych użyłam mandarynek i pomarańczy i całych goździków i w tym roku pewnie też tak ozdobie swoje mieszkanie. Były też robione pierniki które również dawały jakiś zapach , a w tym roku zamówiłam sobie kilka świątecznych zapachów na stronie aromatelli..

Pozdrawiam miłego dnia.

wtorek, 4 grudnia 2012

Nie było mnie kilka dni

a to dlatego że byłam zajęta przygotowaniem małego przyjęcia dla Maji na jej 3 urodziny .Na przyjęciu było około 15 osób w tym jedna nastolatka (bo nie wiem czy wypada powiedzieć o niej dziecko choć czasem tak się zachowuje). Torta zrobiłam sama i może nie wyglądał on jak z cukierni ale był pyszny i wszystkim smakował. A odnośnie urodzin Maji mój mąż był w tym czasie w norwegii i raczej się nie spodziewałam , że będzie na urodzinach , ale zrobił nam miłą niespodziankę i przyjechał ja nic nie wiedziałam i zastał mnie nie jakoś ładnie ubraną tylko tak zwyczajnie na codzień i w dodatku z małym bałaganem ponieważ byłam zajęta robieniem pierniczków i wcześniej robiłam tort. Ale to nic ważne , że przyjechał i był na urodzinach. A w poniedziałek o 3 w nocy już musiał wyjechać na lotnisko razem z moim bratem bo on też przyjechał, był raptem dwa dni ale było fajnie. Jeszcze 11 dni i wraca do domu na święta już się nie mogę doczekać.


Tort i Majeczka oczywiście.




A dzisiaj zrobiłam takie racuchy bo w ostatnim czasie ciężko trafić na to co Maja zje zmieniło jej się z tym jedzeniem jak była młodsza jadła wszystko , a teraz czasem ciężko natrafić na cos co zje. Czasami muszę kombinować na różne sposoby i po kilka razy żeby coś zjadła. Nawet ,żę zjadła ze dwa takie racuchy.




A wczoraj robiłam spagetti ale nie miałam w domu makaronu więc sama go zrobiłam i pociełam na takie szersze nitki. Te plastry to ser .Spagetti było całkiem dobre.







Ostatnio więcej próbuje gotować i piec z przepisów czy to ze stron kucharskich, czy z przepisów na blogach. Na Maji urodziny upiekłam też pierniki z przepisu http://nissiax83.blogspot.com/ a nissiax83 wzięła go z jakiejś strony typowo kucharskiej. Każdy się zajadał tymi piernikami i niektórym bardziej smakowały niż kupne.



Pozdrawiam i do następnego.